Jesteś tutaj: twojamotoryzacja.pl > Premiery > Samochód dla Bonda

Jazda na oleju rzepakowym

Wiele osób postanowiło spróbować jazdy na oleju spożywczym. Osoby, które faktycznie jeździły w ten sposób, mówią, że obyło się bez żadnego remontu silnika, jednak usterki i problemy, oczywiście były. Bowiem wiadomo, że idealnego rozwiązania niestety nie ma. Wiadomo, że jest dość sporo zagrożeń związanych z biopaliwami. Jednak w Niemczech postanowiono zrobić eksperyment i zacząć jeździć na oleju spożywczym. Skąd w ogóle wziął się ten pomysł? W roku 2000 gdy cena oleju napędowego przekraczała 3zł to najtańszy olej w sklepie kosztował około 2zł. Więc postanowiono ruszyć głową i stworzyć coś nowego. Jak wiadomo początki przy tym rozwiązaniu były trudne. Bowiem użyty do eksperymentu Golf II z 1984 roku, ledwie zapalał, niesamowicie kopcił, a silnik dygotał. Jednak jak tylko się rozruszał, miał znacznie lepsze osiągi niż na oleju napędowym. Więc zaczęto stopniowo dostosowywać auto do nowego paliwa. Do układu zasilania dodano podgrzewacze i różne wymyślne wynalazki, co ułatwiało codzienną eksploatację. Jednak później samochód został wymieniony, a i paliwo się zmieniło, bo zamiast oleju ze sklepu do Golfa II TD trafiał olej przepalony ze smażalni. Oczywiście po dokładnym przefiltrowaniu. Dzisiaj samochody na biopaliwie radzą sobie całkiem nieźle. Cały sukces tkwi w wymienianiu oleju silnikowego co miesiąc, a także filtra oleju i filtra paliwa. Jest to wydatek około 100zł, jednak możemy cieszyć się tańszą jazdą. Więc na pewno możemy na takim rozwiązaniu nieco zaoszczędzić.

Zostaw odpowiedź

Musisz być zalogowany żeby zostawić komentarz.